Close
  • Główny
  • /
  • Audio
  • /
  • Recenzja Bang & Olufsen BeoLab 18: seksowne głośniki dla super bogatych

Recenzja Bang & Olufsen BeoLab 18: seksowne głośniki dla super bogatych

Bang & Olufsen BeoLab 18 ofert

Firma Bang & Olufsen znana jest z tego, że robi rzeczy inaczej, na przykład, aby uczcić 90. rocznicę istnienia, firma stworzyła ogromny głośnik o wartości 54000 funtów i zamiast od razu wskoczyć na najnowocześniejszą technologię, poczekają, aż technologia zapewni najwyższą jakość dźwięku, którą są znane.


Bang & Olufsen jest znany z tego, że robi rzeczy inaczej, na przykład, aby uczcić 90-lecie istnienia firmystworzył potężny głośnik o wartości 54 000 funtówi zamiast od razu wskoczyć na najnowocześniejszą technologię, zaczekają, aż technologia zapewni najwyższą jakość dźwięku, z której są znani.

Legendarny głośnik firmy BeoLab 8000 był w sprzedaży w niezmienionej postaci przez 18 lat. To prawie niespotykane w branży technologicznej, Apple wyprodukowałby w tym czasie 18 iPhone'ów!

Dostaliśmy w swoje ręcenowe głośniki BeoLab 18z zadaniem zastąpienia legendarnych 8000. Czy są gotowi do pracy?

Projekt

Głośniki BeoLab 18 uwielbiają lub nienawidzą konstrukcji, osobiście kocham je, inni w biurze nie są tacy chętni. Wyglądają jak organy katedralne i naprawdę działają jako element oświadczenia w twoim pokoju.


Są wyraźnym hołdem dla oryginalnych głośników BeoLab 8000, z rowkowaną aluminiową podstawą, masywną podstawą i wachlarzem.


Ale nowy projekt jest znacznie bardziej elegancki, a grill z tkaniny zastąpiono 19 drewnianymi „lamelami”. Są one standardowo w kolorze czarnym, ale są również dostępne w kolorze białym, dębowym, klonowym i orzechowym (za opłatą).

Górę zdobi wyrzeźbiony głośnik wysokotonowy, który świeci na zielono po włączeniu głośnika (i na czerwono, gdy nie ma połączenia).


Jak powiedzieliśmy, te głośniki to elementy, które mają 132,4 cm wysokości, 15,5 cm szerokości i 11,5 cm głębokości, nie będą nigdzie ukrywane. Są również dość ciężkie - 8,5 kg (chociaż większość z nich to wyjątkowo solidna podstawa).

Na zewnętrznej obudowie głośnika nie ma żadnych fizycznych elementów sterujących, ale za lamelami ukryto kilka przełączników, które odnoszą się do rozmieszczenia głośników (lewy i prawy, a także narożny, ścienny lub swobodny).

Kabel zasilający znajduje się z tyłu głośnika (ponownie za lamelami), a ponieważ są one bezprzewodowe, jest to jedyny przewód, który z nich wylatuje, utrzymując nieco elegancki wygląd.


Wydajność

Bang & Olufsen była pierwszą firmą, która oficjalnie wprowadziła głośniki z certyfikatem WiSA do BeoLab 18s. WiSA to skrót od Immaculate Wireless Sound (na pewno IWS?), A firma twierdzi, że „technologia bezprzewodowa w końcu spełniła rygorystyczne standardy wymagane przez firmę Bang & Olufsen, zapewniając prawdziwie płynne wrażenia dźwiękowe”.

Ma to dwie zalety, po pierwsze głośniki z certyfikatem WiSA są ze sobą kompatybilne, co oznacza, że ​​możesz kupić urządzenia od innego producenta i sprawnie współpracować z istniejącą konfiguracją Bang & Olufsen.

Po drugie, specyfikacja obejmuje transmisję 24-bitowego, nieskompresowanego dźwięku z częstotliwościami próbkowania 32, 44,1, 48 i 96 kHz, z opóźnieniem między głośnikami wynoszącym 160 nanosekund. Mówiąc prościej, powinno brzmieć świetnie.

Za lamelami ukryte są dwa 160-watowe wzmacniacze, które napędzają tylko dwa 4-calowe głośniki średniotonowe / niskotonowe. U góry znajduje się pojedynczy głośnik wysokotonowy o średnicy 0,75 cala z piękną soczewką akustyczną zapewniającą szeroką dyspersję wysokich częstotliwości.

Lamele pomagają również w rozpraszaniu dźwięku w zakresie średnich częstotliwości.

Ogólnym rezultatem tych głośników jest to, że brzmią świetnie, są niesamowicie głośne, z bardzo niewielkimi zniekształceniami. Jest idealna ilość basu (jak na mój gust), ale góra i środek pozostają czyste. Zasadniczo brzmią dokładnie tak, jak oczekujesz od drogich głośników.

Koszt i konfiguracja

Jeśli chodzi o cenę, para tych złych chłopców kosztuje około 4000 funtów. To dużo pieniędzy.

Oczywiście dotyczy to tylko głośników, będziesz też potrzebował odbiornika, w przeciwnym razie będziesz mieć tylko dwa głośniki i nie będzie możliwości odtwarzania na nich muzyki.

Zagraliśmy cały nasz testowy dźwięk przez BeoSound Essence. Co jest zasadniczo droższeGoogle Chromecast Audio.

To eleganckie urządzenie. Są cztery przyciski i płynnie obracająca się ramka do regulacji głośności. Sterowanie głośnikami za pomocą tego narzędzia jest o wiele przyjemniejsze niż w aplikacji na smartfony Bang & Olufsen.

Doskonale uzupełnią również Twój BeoVision Avant 85.

Wczesny werdykt

Te głośniki są drogie, więc będziesz potrzebować głębokich kieszeni i są duże, więc potrzebujesz dużo miejsca. Ale jeśli szukasz oszałamiająco wyglądających głośników, które również świetnie brzmią, zdecydowanie należy to wziąć pod uwagę.